Jak postępować z kotem adoptowanym ze schroniska?

„Nie zmienisz całego świata, ale dzięki Tobie cały świat zmieni się dla tego kota” – te słowa najlepiej oddają specyfikę przygarnięcia kota schroniskowego. Jak do tego podejść? Na co zwrócić uwagę? Jak zająć się kotem zaraz po adopcji. To ważne pytania, na które spróbuję odpowiedzieć.

Decyzja na lata

O adopcji zwierzaka nie powinna decydować krótka chwila ani silne emocje. To poważna decyzja na długie lata. Czy wiecie, że kotka Tiffany Two, zmarła mając ponad 27 lat? To daje do myślenia. Trzeba więc najpierw odpowiedzieć na pytanie – czy mam przed sobą 3 dekady, które mogę poświęcić na opiekę nad zwierzakiem? W zdrowiu i chorobie, na dobre i złe? Oczywiście nie wszystko da się przewidzieć, jednak zawsze lepiej mierzyć siły na zamiary, żeby potem nie okazało się, że opiekun odchodzi z tego świata, a kotem „nie ma się kto zająć”. A przecież starsze koty też potrzebują swojego miejsca na jesień życia. Nie należy ich więc dyskryminować przy wyborze towarzysza.

Przygotowanie domu

Zanim kot trafi do domu trzeba przygotować mu odpowiednie zaplecze. Wiadomo, że zwierzak potrzebuje podstawowych akcesoriów jak kuweta, żwirek, drapak czy zapas jedzenia. Mniej oczywista wydaje się kwestia osiatkowania okien czy balkonu (tak ważna we współczesnym świecie, bo będąca gwarancją bezpieczeństwa), zakup od razu dobrego transportera, w którym kot odbędzie swoją pierwszą podróż do nowego miejsca oraz sprawa odpowiedniej kryjówki na start. Kot po adopcji jest często przestraszony i zdezorientowany. Dlatego powinien trafić do zamkniętego, niewielkiego pomieszczenia, w którym będzie miał zgromadzone wszystkie potrzebne zasoby. To tam powinien spędzić pierwszych kilka dni, oswajając się z nowymi ludźmi i sytuacją. Jeśli w domu są już inne zwierzęta absolutnie nie powinny mieć styczności z adoptowanym zwierzakiem na tym pierwszym etapie. Każdy nowy domownik powinien być wprowadzany zgodnie z zasadami socjalizacji z izolacją (a więc stopniowo, z zachowaniem ustalonego z góry planu działań), by nie potęgować stresu i nie doprowadzić do starcia. To bardzo ważne!

Ocena stanu zdrowia

Nie ma co ukrywać, że schroniska nie mają lekko – nie oczekujmy więc, że kot, który zostanie adoptowany z takiej placówki, będzie miał komplet badań. Na start warto wybrać się do lecznicy i zrobić zwierzakowi porządny weterynaryjny przegląd, który pozwoli na ocenę jego kondycji, stanu zdrowia i poinformuje opiekuna o ewentualnych działaniach do podjęcia w przyszłości. Składają się na to: badania krwi (morfologia, biochemia), badanie moczu oraz testy w kierunku chorób wirusowych (przynajmniej podstawowy test FIV/FeLV). Dobrze też sprawdzić stan skóry i sierści, zęby, uszy, oczy i pazurki. Podczas adopcji schronisko powinno wydać dokument informujący o ewentualnych zabiegach weterynaryjnych wykonywanych w placówce takich jak odrobaczanie, odpchlanie, szczepienie oraz kastracja – o ile wiek i kondycja zwierzęcia kwalifikowała je do zabiegu (jeśli kot został przyjęty do placówki po kastracji również powinno to być odnotowane). Jeżeli któregoś z tych elementów brakuje lub nie ma o nim danych także należy to omówić z lekarzem weterynarii.

Bez wygórowanych oczekiwań

Jak już wspomniano zmiana miejsca pobytu to duże przeżycie dla samego kota jak i dla jego nowej rodziny. Jeśli adopcja dotyczy kociaka lub zwierzęcia młodego – prawdopodobnie jego aklimatyzacja będzie przebiegać szybciej, a zwierzak będzie bardziej chętny do kontaktów, zabaw i mizianek. Jeżeli jednak dajemy dom kotu dorosłemu, po przejściach, kociemu seniorowi lub zwierzakowi z problemami zdrowotnymi czas aklimatyzacji może się znacząco wydłużyć. Warto więc dać mu czas na oswojenie się z sytuacją i stopniową powolną aklimatyzację. Nie wyciągać na siłę z kryjówek, nie zaczepiać, nie podnosić i nie sadzać na kolanach wbrew jego woli. Zdecydowanie lepiej posiedzieć z nim w ciszy i spokoju, poczytać książkę i dać czas na „pierwszy krok”. Taki zwierzak doceni to znaczeni bardziej, niż nachalne kicianie i machanie piórkiem przed nosem. Koty są delikatne i na ich przyjaźń trzeba sobie zasłużyć. Jednak gdy to już nastąpi można zyskać najwspanialszego przyjaciela na świecie.

Uwaga na koty środowiskowe

Ostatnia uwaga na koniec. Niestety są w Polsce schroniska, które kierują do adopcji wszystkie koty, jakie trafiają do placówki. W tym tzw. koty środowiskowe – zwierzęta dzikie i niezsocjalizowane z człowiekiem, które są naturalnym elementem ekosystemu i nie nadają się do życia ani w schroniskowej klatce, ani tym bardziej w domu. Wybierając kota do adopcji należy więc kierować się jego predyspozycjami społecznymi i brać takiego, który chce mieć kontakt z ludźmi, lub o którym wiadomo, że kiedyś go miał, a w schronisku wycofał się np. z powodu stresu. Zawsze warto więc zapytać o historię zwierzaka i koty domowe brać do domów, a te środowiskowe bez interakcji społecznych z ludźmi zwracać naturze, gdzie ich miejsce.

Autor: Małgorzata Biegańska-Hendryk

technik weterynarii, zoodietetyk kotów, dyplomowana behawiorystka zwierząt towarzyszących, właścicielka marki kocibehawioryzm.pl. Prowadzi konsultacje behawioralne i żywieniowe, szkolenia z zakresu kociego zachowania i diety, od października 2019 prowadzi zajęcia na kocim kierunku studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks.Tischnera w Krakowie. Autorka artykułów, poradników i bloga, prelegentka na ogólnopolskich konferencjach behawiorystycznych, twórczyni  kociej gry edukacyjnej dla dzieci. Prywatnie opiekunka 4 kocich znajd: Stefana, Buni, Kiwi i Opka.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Start typing and press Enter to search

Shopping Cart

Brak produktów w koszyku.